środa, 16 lipca 2014

JESZCZE WIĘCEJ

W domu trwa intensywny remont i niestety na robótki mam mało czasu. W ten weekend przed nami najgorsza część, czyli stawianie szafy. Pomału opróżniam szafeczki i nie mogę się doczekać, aż to wszystko zniknie. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki mam bałagan.. Większość rzeczy już jest w workach, które zostały poupychane w kąty. W jednym pomieszczeniu są panele do założenia, w innym części do szafy... Mam w domu mini labirynt.. Aż głowa mnie rozbolała. Niestety mój Luby pracuję i zacznie dopiero w piątek.
 Jutro czeka mnie mała demolka :) Chyba najfajniejsza część remontu. Muszę zerwać panele i rozwalić meble. A na przyszły tydzień czeka mnie najgorsza część, czyli sprzątanie... Ale to dopiero od poniedziałku.

Żeby nie było, że nic nie robię to zrobiłam kolejne pierścionki.


Przede mną ostatnie rzędy szalika i dwa rzędy serwetki... Oj nie chce mi się. Mam nadzieję, że chęci mi wrócą wraz z uporządkowaniem mieszkania.

1 komentarz:

  1. na myśl o remoncie dostaję gęsiej skorki . Pierscienie bardzo oryginalne .

    OdpowiedzUsuń