czwartek, 31 lipca 2014

RAZEMTORBIENIE

Jakiś czas temu przyłączyłam się do kolejnego Razemrobienia u Agnieszki. Tym razem była torebka. Dziergało się jak zwykle przyjemnie. I tak powstała pierwsza torebka. Pierwsza, bo chyba nie ostatnia.
Nie robiłam zapiania na zamek. Postawiłam na guziki. Żadne, które posiadałam w domu mi nie pasowały, więc materiałowe wyszyłam nićmi
W pasku użyłam sporo półsłupków reliefowych. Trochę czasu mi to zajęło ale strasznie mi się podoba!

I na zakończenie dno. Aga kupiła swój sznurek w pasmanterii, a mi nie było po drodze. Za to ostatnio bardzo mi po drodze do castoramy, leroy merlin.. to swój sznureczek, a raczej line* kupiłam właśnie tam.
I jak się podoba? Mi bardzo. Jestem zakochana.


* Luby stwierdził, że sznurek na tyle gruby to już lina. Hmm.. jak zwał to zwał. Dla mnie to sznurek. Ważne, że się nadał.

Pozdrawiam cieplutko

środa, 16 lipca 2014

JESZCZE WIĘCEJ

W domu trwa intensywny remont i niestety na robótki mam mało czasu. W ten weekend przed nami najgorsza część, czyli stawianie szafy. Pomału opróżniam szafeczki i nie mogę się doczekać, aż to wszystko zniknie. Nawet sobie nie wyobrażacie jaki mam bałagan.. Większość rzeczy już jest w workach, które zostały poupychane w kąty. W jednym pomieszczeniu są panele do założenia, w innym części do szafy... Mam w domu mini labirynt.. Aż głowa mnie rozbolała. Niestety mój Luby pracuję i zacznie dopiero w piątek.
 Jutro czeka mnie mała demolka :) Chyba najfajniejsza część remontu. Muszę zerwać panele i rozwalić meble. A na przyszły tydzień czeka mnie najgorsza część, czyli sprzątanie... Ale to dopiero od poniedziałku.

Żeby nie było, że nic nie robię to zrobiłam kolejne pierścionki.


Przede mną ostatnie rzędy szalika i dwa rzędy serwetki... Oj nie chce mi się. Mam nadzieję, że chęci mi wrócą wraz z uporządkowaniem mieszkania.

środa, 2 lipca 2014

POTRZEBA CHWILI

Lato postanowiłam przeznaczyć na robótki rozpoczęte kiedyś tam i leżące do tej pory. I tak oto teraz robię sobie szalik, a potem rękawiczki :) niestety nie jestem osobą, która usiądzie grzecznie i będzie dłubać jedną rzecz aż ją skończy. Te czasy już dawno minęły... Odkąd poznałam różne techniki to co chwile mnie ciągnie do innej. Tym razem w przerwie od szalika powstały dwa pierścionki ( nie ostatnie :) )



Jestem zdania, że pierścionków nigdy za wiele :) Jest to jedyna biżuteria bez której nie ruszam się z domu. 

A Wy bez której części biżuterii byście nie mogły się obejść?