czwartek, 25 kwietnia 2013

MISZ MASZ


Dzisiaj będzie króciutki wpis. A to dlatego, że w sumie nic nie mam :) Dwie robótki rozpoczęte, a na resztę rzeczy, które bym chciała zrobić brak czasu.

Pierwsza to bluzeczka



Robiona reglanem dzięki Adze. Większość zrobiłam jadąc do Warszawy i z powrotem. Byłam w sobotę, bo Luby miał pilne zadanie i jechał sam. Na autostradzie dobrze się dzierga :D

I druga rzecz to mój haft XXL


Wielkich postępów nie ma. Jakieś 2/3 drugiej strony zrobione. Obiecuję, że jak będę przekładać tamborek to pokażę całość. W sumie dobrze mi idzie, bo robię tylko wieczorami. Ciekawe jak pójdzie mi reszta...

Tym razem to tyle.
Pozdrawiam




5 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie ta bluzeczka bo nie widać zbyt dokładnie :) XXX przybywa-ciekawe ile czasu zajmie Ci wyhaftowanie całości
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obiecuję, że jak bluzkę skończę to pokażę wszystkie szczegóły. No nie wiem, czy na mnie :) jakbym wyszywała w takim tempie to za jakieś 20 tygodni :D ale wiem, że niebo jest najłatwiejsze, potem czeka mnie więcej kolorów i sporo pojedynczych krzyżyków. Może jakbym tylko XXX się zajęła to by było szybciej, ale ja mam głowę pełną pomysłów.

      Usuń
  2. Makaron widzę!!! :)))) I potwierdzam, że na autostradzie dzierga się idealnie. Że myśmy się nie spotkały na żadnym parkingu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest makaron :D już planuję następną bluzkę z nim :D Jakbym wiedziała, że też jedziesz to bardziej bym się rozglądała. Ale nie widziałam dziergającej osoby. :)

      Usuń
  3. Postępy w hafcie są, jestem bardzo ciekawa jak to będzie wyglądać pod koniec :)

    OdpowiedzUsuń