poniedziałek, 25 lutego 2013

PERŁY W RAMCE


No dobra, może koraliki koło pereł leżały ale to nie perły :D
Miałam dwie większe koraliki „perły” z recyklingu. Mama wyrzucała bluzkę, a ja z niej wzięłam co się dało. Wstyd by było wyrzucić. Leżały u mnie już od dłuższego czasu bo przy dziurkach były zniszczone. Kilka razy kombinowałam jak to zakryć. Czekały na swoją kolej i się doczekały.
Oplotłam je mini koralikami i dzięki temu to co brzydkie znikło.





 Przy okazji nauczyłam się czegoś nowego i oswajałam się z igłą. W sumie są skromne ale mi się podobają. Trochę dobijają mnie koraliki co wiszą. Nieraz się przekręcają. Teoretycznie tak by mogło być ale bym była bardziej zadowolona, jakby stały w miejscu :D

Koniec marudzenia. Papa

piątek, 22 lutego 2013

WIOSENNIE NR 2



Powinnam zrobić taką serię :D Już by mogło się zrobić zielono na dworze. Żeby umilić sobie czekanie za pąkami liści zrobiłam wiosenne kolczyki.

Są to słynne wachlarzyki. Wzór można znaleźć  >>TUTAJ<< 




Przy pierwszym byłam nieco przerażona. Koraliki wyginały mi się na wszystkie strony. Na szczęście z każdym następnym rzędzie było coraz lepiej. Myślę, że jeszcze nie raz skorzystam z tego kursu :D Wam też polecam.



wtorek, 19 lutego 2013

WŁASNY UNIWERSALNY PROJEKT



Jak wiecie uwielbiam schematy, które za każdym razem wyglądają inaczej. Wystarczy coś zmienić, inna nić lub korale i mamy coś innego.
Gdy siadałam do mojego notatnika, aby stworzyć coś swojego od a do z też o tym myślałam. Łatwo nie było. Jak coś namalowałam to po rozpisaniu schematu i zrobieniu próbki okazywało się, że jest do niczego. Notes brałam wszędzie, bo na ogół coś mi zaczynało świtać jak nie miałam kartki. Też tak macie? Zdecydowanie w komórce by mi się przydał program do malowania.
Ale wróćmy do sedna. W końcu coś mi wyszło.
To coś:





Nici to aida 10. Niestety nie widzę nr koloru. W sumie nawet nie wiem czy aida numeruje kolory.

Kolczyki są uniwersalne. Już je widzę w delikatnych barwach na ślub. Albo ozdobiony tylko centralny element. Albo jeszcze można je odwrócić do góry nogami. No są po prostu dla mnie idealne :D Mam nadzieję, że moja główka będzie miała więcej takich pomysłów.

To na dzisiaj tyle. Idę dokończyć moje kolczyki z koralików. Później to z czasem znowu będzie krucho. Pozdrawiam!


piątek, 15 lutego 2013

KORALIKI C.D.


Chyba się uzależniłam od następnych robótek. Jak już mam tą straszną igłę i koraliki to wstyd by było nie spróbować innych rzeczy. Przy nauce powstały takie kolczyki




Bardzo proste w wykonaniu, chociaż mi i tak zajęły kilka godzin. Ale uroku im nie brak. Już się zastanawiam nad innymi kolorami :D a co tam, jak szaleć to szaleć. Przy okazji ich robienia stwierdziłam, że jak za jakąś robótkę się zabieram, to nie powinnam sobie robić kawy czy herbaty. Zawsze pije zimną, a ja tak nie lubię zimnej..
Buźka


czwartek, 14 lutego 2013

KRYSZTAŁKI RIVOLI


Odkąd na blogu   >>TUTAJ<<  ukazał się kurs na oplatanie kryształków Swarovskiego non stop o nim myślałam. Kolczyki podobały mi się od dawna. Oglądałam i wzdychałam. Ale obiecałam sobie, że co za dużo to nie zdrowo. Frywolitka, druty, szydełko itd.. Jeszcze w planach mam sutasz. Jak dopisze do tego beading to chyba spać przestanę. Tupnęłam nogą i tylko wzdychałam ponad miesiąc. W końcu moja silna wola odmówiła posłuszeństwa. A że w styczniu miałam i urodziny i imieniny to zrobiłam maślane oczka do Lubego. A nam kobietą nie łatwo się oprzeć, czyż nie? I tak o to w końcu dostałam paczuszkę z koralikami i kryształkami. Rzuciłam wszystkie plany robótkowe i wzięłam się za nową twórczość.
Łatwo nie było, igła do tej pory mnie przeraża. Ale mam swoje własne dwie pary kolczyków.






I w złocie


Uchwycić ich piękno to w moim przypadku nie możliwe. Wiecie, że fotograf ze mnie żaden. Musicie uwierzyć mi na słowo, że są piękne. W obu przypadkach te na ręce najbardziej oddają kolor.
Pozdrawiam cieplutko.


środa, 13 lutego 2013

CZERŃ KRÓLUJE


Wzięło mnie na ten kolor. Jest elegancki i praktycznie do wszystkiego pasuje. Niestety ma minus. Nie potrafię go fotografować. Za każdym razem na zdjęciu widzę ciemny szary, a nie czerń. W końcu przy lampce mi się jako tako udało uchwycić kolor.
Najpierw powstały różyczki różnej wielkości, potem dorobiłam wisiorek.
A tak się prezentują.



tutaj zbliżenie na największą:

i wisiorek. Wzór ten sam co wiosenny.


Tym razem to nici Ada.

Pozdrawiam cieplutko.



poniedziałek, 11 lutego 2013

WIOSENNIE


Na moim oknie znowu śnieg, a ja wracam do Was z wiosennym kompletem.
Został zrobiony dla mamy koleżanki. To jest idealna klientka bo nie jest wymagająca. Stwierdziła, że chce wisiorek i kolczyki, a kolorystykę i wzór zostawia mnie. A ja tęsknie za wiosną i tak oto powstał taki komplet:



Mam nadzieję, że nim przywołam słoneczko. Pozdrawiam.