poniedziałek, 21 stycznia 2013

NIC SIĘ NIE DZIEJE




Dokładnie w ten sposób mogę określić co u mnie się dzieję. Nic ciekawego. Moje miejsce pracy przez ostatni weekend wyglądało tak:

Ja twierdzę, że coś robię, mój Luby twierdzi, że tylko kombinuje. I chyba się z nim zgodzę. Mam w głowię i na kartce mnóstwo pomysłów ale jakoś ciężko przelać mi je na kordonek. Wpadłam w jakąś otchłań i nie mogę się z niej wydostać.

Na drutach jest prosty sweter rozpinany dla mamy. Utknęłam na rękawach. Nie sądziłam, że aż tak ciężko mi pójdą.

Dzisiaj pochwalę się tylko jedną serwetką:




Powstała w grudniu ale zaraz po blokowaniu poszła pod choinkę i nie zdążyłam zrobić zdjęć. Z tego co pamiętam poszedł jeden młotek Kaji w czerwonym kolorze. To moja pierwsza owalna serwetka.

Zdjęcia są takie jak widać. U mnie okna dachowe zasypane śniegiem i gdzie nie gdzie sadza też się znajdzie. Jest przez to ponuro, a na odwilż nie ma ponoć co liczyć. Pierwszej zimy miałam nadzieję, że śnieg spłynie pod wpływem temperatury w domu ale nauczyłam się, że na to nie mam co liczyć.

Pozdrawiam gorąco!



piątek, 4 stycznia 2013

CHUSTA ECHO FLOWERS



Jakiś czas temu u IntensywnieKreatywnej zapowiedziany był kurs na chustę. Kurs krok po kroku właśnie trwa, a więc bardzo zapraszam.
Oczywiście musiałam spróbować czegoś nowego. Byłabym chora jakbym nie spróbowała.

Wzór jest do pobrania za darmo z ravelry  >>TUTAJ<<

Początki były ciężkie. Wzór mnie przerażał.. Dwa oczka na prawo, na lewo.. Trzy oczka na prawo, na lewo... Na samą myśl mi się wszystko mieszało. Ale się uparłam, wzięłam druty, włóczkę która mi została z komina i z wypiekami na policzkach zaczęłam. Po kilku rzędach okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Włóczki zbyt wiele nie miałam więc wyszła mi chusta mini :D W sumie osoba, która ją otrzymała nie ma nic przeciwko, bo chciała tylko zawiązywać na szyi.

  I tak po kilku nie przespanych nocach powstała moja (już nie moja) chusta.


Tutaj zbliżenie na bąbelki:


Po ostatnim debiucie piesek tak się zadomowił, że i tym razem wylądował na zdjęciu.  




Pozdrawiam cieplutko :*