poniedziałek, 10 grudnia 2012

SERWETKI NA DRUTACH


Macie nieraz tak, że zobaczycie coś i od razu myślicie „ja to muszę umieć”? Ja miałam tak ostatnio. A zauroczyły mnie serwetki robione na drutach. Drutów pończoszniczych nie posiadam, ale trafiłam na blog Milczenie nitek  >>KLIK<< ,  gdzie dziewczyna tłumaczy jak robić serwety metodą magic loop. Nie powiem, łatwo nie było. Ale po kilku pruciach i zaczynaniu od nowa udało się. I tak o to mam swoją pierwszą serwetkę.

MAŁA SPIRALKA:





Wykonana z nici Limol. Niestety nie podam nr bo już go nie mam. Kupiłam je ze względu na frywolitkę. Niestety kolor piękny ale sama nić nie przypadła mi do gustu. Na druty nadała się fantastycznie. Druty nr 3.


Zadowolona i dumna z rezultatu wzięłam się za następną serwetkę. Wzór jest udostępniony >>TUTAJ<<

  MARGRETHE:




Nici tym razem Maxi kolor biały. Maxi jest o wiele cieńsza niż limol co widać. Druty te same nr 3. Muszę przede wszystkim popracować nad blokowaniem, ale i tak jestem dumna.

***

Uchylę rąbka tajemnicy, że teraz pracuję nie nad serwetką, a nad dodatkiem do ubrania. Zainspirowała mnie Intensywnie kreatywna >>ZAPRASZAM<<. Z całego serca polecam blog!


Dziękuję ślicznie za komentarze. Pozdrawiam cieplutko w ten zimowy dzień!








6 komentarzy:

  1. Cieszę się, że tutorial okazał się pomocny :)
    Serweteczki bardzo ładnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje ślicznie. Gdyby nie twój kurs nigdy bym nie umiała. Tym bardziej dziękuje!

      Usuń
  2. Nie bardzo się znam, bo nigdy takich nie robiłam, ale moim zdaniem wyglądają bardzo ładnie, zwłaszcza druga wydaje się dość skomplikowana :) powodzenia w dalszej pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje. Fakt, pierwsza jest łatwiejsza i bardzo dobra do nauki. Polecam również spróbować.

      Usuń
  3. Śliczne serwetki. Widywałam już na kilku blogach serwetki robione na drutach i zawsze je podziwiam, bo druty zawsze kojarzyły mi się z bluzeczkami, szalikami itp. a tu się okazuje że takie śliczności można wyczarować, a jako że doba ma tylko 24h będę tylko kibicować powstawaniu następnych :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety.. doba ma tylko 24h :D mi też by się przydały kilka dodatkowe. Fakt, mi druty też kojarzyły się głównie z szaliczkami (bo tylko to umiałam dziergać) ale w serwetkach jestem zakochana po uszy. Pozdrawiam

      Usuń